Moja przygoda z odchudzaniem trwa już od ładnych paru miesięcy. Niestety miewa ona swoje zawirowania. Bywały chwile kiedy wszystko toczyło się jak powinno, ale zdarzały się upadki w postaci obżarstwa. Tak też zdarzyło się kilka dni temu, jako że jestem osobą która w reakcji na stres po prostu musi jeść odbiło się to troszkę na mojej wadze. Postanowiłam jednak się nie poddawać i walczyć dalej, w końcu każdy miewa wzloty i upadki.
Niedawno przeglądając internet moja uwagę przykuł artykuł o diecie owsiankowej. Dosyć pochlebne opinie zachęciły mnie do wypróbowania tejże diety jednodniowej i tak oto dzisiaj nadszedł dzień jej stosowania.
Powiem Wam myślałam że nie dam rady wytrzymać na samej owsiance, ale nie jest źle :) Jako dziecko nie znosiłam mleka z płatkami owsianymi, a teraz sama się sobie dziwię jak mogłam tego nie jeść. Przede mną ostatnia porcja tej pysznej potrawy.
Plusy diety to przede wszystkim uczucie sytości, pomimo niewielkiej ilości porcji czuję się najedzona i nie chodzę głodna co jest bardzo ważne poza tym płatki owsiane są bogate w błonnik, witaminy i minerały.
- Dieta polega na tym, że przez cały dzień jemy tylko posiłki na bazie płatków owsianych.
- U mnie wygląda to tak:
- Do 2 litrów gotującego się mleka wsypałam ok. 8 łyżek płatków owsianych górskich oraz pół łyżeczki cynamonu.
- Przygotowaną potrawę podzieliłam na 5 porcji, które jem co 2-3 godziny.
- Dodatkowo wypiłam ok. 2 litrów wody, ziołową a także zieloną herbatę bez cukru.
- Jeżeli nie lubicie samej owsianki możecie dodać do niej ulubiony owoc, rodzynki, ewentualnie troszkę miodu.
Wszystkim którzy troszkę nagrzeszyli obżarstwem polecam taki dzień "owsiankowego detoksu" :)




Smakowicie to wygląda i z chęcią to spróbuje bo sama darzę do płaskiego brzucha :)
OdpowiedzUsuńhttp://carpe-diem-czyli-chwytaj-dzien.blogspot.de/